Plażowe donaty / Donnuts for the beach


Gdy planuję szycie dla dziewczynek, staram się, żeby te projekty były fajne, stylowe, dziecięce, ale nie słodkopierdzące. A potem patrzę na nie w tych rzeczach i zaczynam zazdrościć. Bo chętnie nosiłabym wiele ubrań z szaf dziewczyn. Cieszy mnie, że udaje mi się szyć rzeczy uniwersalne. I nie inaczej było z tymi narzutkami.

Szykujemy się do wakacji (w ciepłym kraju! ;) ) i uznałam, że przydałyby się dziewczynom narzutki choć trochę chroniące przed słońcem. I w końcu pocięłam przesłodką tkaninę bambusową w donaty, którą dostałam kiedyś w prezencie. I uszyłam dziewczynkom proste narzutki. A przy okazji przetestowałam dzieciecą część gazety Szycie (w wersji dla Izy zmniejszałam wykrój, bo w Szyciu były tylko na 6 ,8 i 10 lat, więc robiłam wersję na 4 lata i mini-tutorial, jak zmniejszać/powiększać wykroje umieściłam na Facebooku). Wykrój - Szycie 2/2017, #36.

Wykrój był w porządku (no ale to taka prosta piłka, że trudno chyba byłoby skopać). Tkaninę bambusową szyło się bardzo przyjemnie. W końcu zużyłam trochę taśmy z pomponami kupionej dawno temu i ozdobiłam nimi dół narzutek. A narzutki wyszły taaaak przyjemne w dotyku (chłodne), że żałuję, że nie starczyło tkaniny na taką samą dla mnie. Bo chodziłabym :D

A co Wy z Waszymi dziećmi nosicie jako ochronę przed słońcem? Czy testowaliście bambus do takich celów?

P.S. Zdjęcia, po raz kolejny, zrobione są na Verdens Ende (więcej o miejscu we wpisie o koszuli). Obiecuję, że to ostatni z serii :D

-------------------------------------------------


English:
When I plan sewing for my girls, I try to make these clothes cool, stylish, looking like for kids, but not too childish. And often when looking at their clothes, I am envious. Because I would like to have some of their clothes - I would wear them with pleasure. That means that I usually manage to sew things that are quite universal. And this time, with these capes, it was the same.

We're getting ready for vacation (in a warm country! ;) ) and I thought that the girls would need something light that can hide them from sun a bit. So I finally cut the donuts bamboo fabric that I got as a gift some time ago. And I got to test the kids part of a new sewing magazine on the polish market - Szycie (2/2017, #36) .

The pattern was all right (but it was so easy that I expected that ;) ). The bamboo fabric was easy and pleasant to sew. And I got to use the pompon tape I bought long time ago. The capes turned out soooo nice to wear (they feel cold when you touch them) and I'm sorry there wasn't enough fabric for me. Because I would wear such contraption as well with pleasure :D

What do you and your kids wear to protect yourselves from sun? And have you tested the bamboo for that purpose?

P.S. The pictures are taken in the Verdens Ende (more about the place in the post about the shirt). I promise it's the last post with pictures from that place :D 





















Dziękuję za odwiedziny! Bardzo mi będzie miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Zapraszam Cię też do śledzenia mnie na Facebooku, gdzie dzielę się inspiracjami i przemyśleniami. Oraz zajrzyj do mnie na Instagram, gdzie publikuję codzienne outfity, narzekam na pogodę ;) , zachwycam się Norwegią oraz dzielę się swoim codziennym życiem szyciowo-nieszyciowym.

Thank you for your visit! It would really nice if you left a few words in a comment. I also invite you to follow me on Facebook, where I share inspirations, thoughts and all kinds of stuff, as well as onInstagram, where I show everyday outfits, complain about the weather, show off Norway and share some parts of my sewing and non-sewing life.
NewerStories OlderStories Home